To zabawne, jak kilka sekund może wpłynąć na dalsze życie człowieka; jak jeden niespodziewany element potrafi zmienić nasze dotychczasowe priorytety i sprawić, że wszystkie obecne problemy, wewnętrzne rozterki stają się absurdalne i śmieszne;
kilka sekund, podczas których krew ucieka z twarzy, serce zwalnia niemal do zera a tobie chce się puścić pawia z przerażenia;
nieprzespana i przemodlona noc pomogła trochę; przytępione zmysły pozwoliły realniej, spokojniej spojrzeć na to wszystko;
Bóg nie da nikomu więcej, niż jest on w stanie udźwignąć; ale Bóg doskonale wie, że jestem wyjątkowo twarda i silna;
nic nie dzieje się bez przyczyny i z przypadku; wszystko ma swój cel;
dlatego nie szlocham już, dlaczego ja mam tego doświadczać i dlaczego kosztem innych;
ufam Mu;
ufam Ci Boże bezgranicznie; oddaję się całkowicie Twojej opiece;
tak łatwo teraz przyszło mi powiedzieć „wybaczam” wszystkim tym, którzy mnie zranili i skrzywdzili i zawiedli; bo cóż te wszystkie rzeczy są warte i jaki mają wpływ na moje życie??? żaden, prócz mojego egoistycznego odczucia krzywdy osobistej; oni po prostu tacy są; moja złość, gniew i jad ich nie zmienią; wszystko co powiemy i pomyślimy, wróci do nas w trójnasób; i dobro i zło; a taka niby mądra byłam, a taka głupia;
ufam Ci Boże, oddaję się Twojej opiece, tylko proszę – daj mi siły, żeby ufności i spokoju starczyło mi do samego końca; Bądź ze swymi Aniołami przy mnie i przy Oli; wierzę w to, że jesteście Wszechmogący;
hmm..co tam Babbolku ? hę?
dam znać za jakiś czas