Feed on
Wpisy
Komentarze

doły i doliny

wiedziałam:o/

zawsze po euforii i podnieceniu zakopuję się w dół :o/

naukowe wyjaśnienie - spada poziom dopaminy i to ponoć odpowiada za te moje pierdzielone dołki i doliny, moje ganianie z saperką i wykopywanie coraz głębsze i głębsze;

i tak zamiast wystawiać dziób do słońca, sadzić kwiatki na balkonie, to siedzę zwinięta w kłębek, pasę sobie w sobie własne kompleksy i problemy - no rewelacja:o/

a w doopie z tym; idę sobie abby posłuchać, może ciut jakiegoś lichego promyka do tego popapranego mózgu mi dotrze:o/

the end

nie polecam:o)

wczoraj z lenistwa nie wyciągnęłam patelni, a jajko postanowiłam ” posadzić” w mikrofali; nie robię tego często, jednak ten brzeżek podpieczony, zrumieniony jest smakowity i nieosiągalny w mikrofali:o)

ale jak wspomnialam - lenistwo ogarnęło,a jajka się chcialo:o)

wyciągam więc już sadzone jajko na talerzyku, stawiam przed soba, nachylam się żeby posolic, a tu jak nie pierdyknie !!!

jajko !!!

dokładniej - żółtko !!!

strzeliło mi niczym purchawka - prosto w twarz, na koszulkę, na meble, na ściany funkiel nówka malowane; szlag noooo!!!

a kiedy kangurzątko wróciło do domu i opowiedziałam jej tę niesamowitą historię, ku przestrodze oczywiście, ona te jajka namiętnie tak w mikrofali:o))

więc kiedy tak jej ze szczegółami, machając rękoma, nogami, kiwając łbem, targając włosy - zdawałam relację, to się gadzina zaczęła tarzać niemal po podłodze !!!

- mamuś!!! spójrz na sufit !!! :o)

na suficie miałam urocze żółte piegi w promieniu tak mniej więcej jednego metra !!!

tak więc nie polecam :o)

po prostu poniedziałek

kolejna bitwa wygrana :o)

dziś odbyła się ostatnia sprawa o alimenty; za trzy tygodnie wyrok uprawomocni się i od tej chwili i ja i kangurzątko będziemi alimentowane przez EXcentrycznego:o); nie otrzymałam tyle ile chciałam, wiadomo - muszą ciąć, ale i ja wiedziałam i chciałam więcej :o)

wprawdzie alimenty na mnie to raczej kwota symboliczna, bo jak nazwać dwie stówy inaczej:o)), ale jednak jest:o); za rok w styczniu składam kolejny wniosek o podwyżkę i będę to robiła corocznie, wnosząc o równowartość podwójnej stopy procentowej inflacji :o)))) oczywiście, żeby było z czego ciąć:o))

pełnomocnikiem prawomocnym na sprawie była mamusia mężula wężula :o) ale nie chce mi się o niej ani mysleć ani pisać:o) w ramach naprawiania swojego osobistego świata - nie chcę mieć z nią żadnych, absolutnie żadnych kontaktów; oswiadczam radosnie:o)

poza tym wczoraj miałam bolesny wieczór:o(

niech mi ktoś nakopie do doopy solidnie, najlepiej kaloszem rozmiaru 46 z podkową w srodku na lepszy rozped i moc rażenia:o/

godzina 22:30 - sms od mariusza z wielkiem cmokiem w treści;

odpisałam zaskoczona: łał i też dodałam cmoka;

odpisał: wariatka - z wielkim usmiechem

odpisałam: w dodatku nie chce mi się tego leczyć - z usmiechem tak samo kretyńskim;

odpisał: ale tym wariactwem leczysz niekiedy mnie;

odpisałam: dobrej nocy; a w głębi duszy serce krwawiło jak popierdzielone :o/ a w głębi mózgu kłebiło się; a ch*** ci na grób!!! a w duszy łkało: kochany; a w głowie - w pizdu z nim!!! i taka rozmowa kreyńskiej idalki trwała aż do pierwszej w nocy;

gdyby nie dzisiejsza sprawa w sądzie i kontrol z zusu, pewnie wyłabym duchowo nadal,a tak zajęta jestem choć pozornie czymś innym;

poproszę o reset mózgu z kalosza i końskiego buta:o/

dopisek z godziny 21:58 :o)

nostalgia i kretyńskie rozckliwienie mijają równie szybko jak przyszły:o)

nie ma to jak dobry trening:o)

ciekawe co memła pod nosem mój super EXcentryczny na wieść, że od teraz musi bulić dwa razy tyle, co do tej pory:o))??

nie żebym świnia wredna była:o)))

ale satysfakcja jest - po tym, kiedy wydarł mi się w sluchawkę, że on więcej niż ma na papierze, płacić nie będzie; no to ma już papier:o)))

po 5 latach od rozstania dojrzewam powoli do roli WREDNEJ BYŁEJ ŻONY ZATRUWAJĄCEJ ŻYCIE BIEDNEMU CZŁOWIEKOWI :o)))

i widzę, że to bardzo ładna nazwa :o) a jak serce człowiekowi cieszy:o))

idę nyny - po mariuszowych mętlikach mam nieprzespaną noc ciut:o) a latka lecą, człowiek zdeptuje nie tylko wzrost ale siły witalne; nie mogę już zarywać nocy bez skutków ubocznych :o)

bye:o)

idalka

początek

mam nadzieję,że koniec moich poszukiwań nastapił;

gosiak pewnie uradowany,że wylądowałam w tym miejscu;

czy ja się chwaliłam, że stypendium które dostaję w tym semestrze pokryło mi całkowicie czesne:o))???

nie????

no to nadrabiam to niedopatrzenie:o)

najwyższa stawka stypendium na uczelni - i niech mi ktoś powie, że głupia jestem:o))))

maj zaczęłam pisaniem pracy; palcie świeczki w intencji skończenia jej do połowy czerwca;

rzekłam i poszłam spać;

bye - idalka